- Dziękujemy - powiedziała z uśmiechem Alison.
- Naprawdę zaśpiewałyście świetnie - Harry uśmiechał się szeroko.
- Dobra, my musimy już iść - powiedział Liam.
- Jessica, Rosalie do zobaczenia jutro w szkole.
- Właśnie Louis ma rację. Do zobaczenia - pożegnał się Zayn.
Chłopcy wyszli. Wstałam i wzięłam gitarę.
- Idę do siebie - powiedziałam.
- Rose, możemy porozmawiać? - Zapytała Jessica.
- Jasne - powiedziałam. - Chodźmy do mojego pokoju. Ok?
- Ok - uśmiechnęła się delikatnie.
Weszłyśmy do mojego pokoju. Usiadłam na łóżku i poklepałam miejsce obok siebie. Usiadła.
- Więc o czym chciałaś porozmawiać? - Zapytałam po chwili ciszy.
- O tej rudej dziewczynie w sklepie - przestałam się uśmiechać. - Ja ją znam. To moja kuzynka.
Otworzyłam szerzej oczy. Ta ruda siedemnastolatka w ciąży to kuzynka Jess. Zapomniałam jak się oddycha. A potem była już tylko ciemność...
Hej, sorry, że taki krótki, ale nie miałam pomysłu. Jak są jakieś błędy to przepraszam. Wyświetleń jest ponad 150. Dzięki za nie, ale to smutne, że nikt nie komentuje. Miłego czytania.
xxx♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz