Hej!
Zawieszam tego bloga z powodu braku weny i braku komentarzy. Wiem. Moje opowiadanie na pewno nie jest najlepsze. Myślałam, że ktokolwiek skomentuje. Nie ważne czy to krytyka, czy pochwała. Zawieszam na czas nieokreślony!
Summer Love
czwartek, 12 września 2013
sobota, 31 sierpnia 2013
Rozdział 8
Reszta lekcji minęła spokojnie. Gdy szłam z Jessicą do stołówki zobaczyłam, że dziewczyn nie ma przy naszym stoliku.
- Gdzie są dziewczyny? - Zapytałam.
- Na wycieczce do studia X-Factora.
- Szczęściary - jęknęłam. Jess pokiwała głową ze zrozumieniem.
Po lekcjach poszłyśmy do domu. Odrobiłyśmy szybko lekcje i Jess poszła do sklepu.
Ktoś dzwonił do drzwi, ale nie otworzyłam. Nie chciałam znowu go zobaczyć.
Poszłam do swojego pokoju i włączyłam laptopa. Otworzyłam mapę Wielkiej Brytanii.
W Londynie i Birmingham mnie znalazł. Gdzie może mnie nie znaleźć? Wiem. Pojadę do Polski. Mam tam przyjaciółkę. Może się zgodzi.
Weszłam na Twittera i zalogowałam się. Odszukałam dziewczynę o odpowiednim nicku.
Napiszę do niej od razu, pomyślałam.
- Jestem u siebie - odpowiedziałam i usłyszałam, że idzie po schodach.
Uśmiechnęła się wchodząc do mojego pokoju.
- List dla ciebie - powiedziała dając mi białą kopertę.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się delikatnie.
- Idę zrobić obiad.
Skinęłam głową. Poszła do kuchni, a ja otworzyłam kopertę.
Hej, ten rozdział jest ... Nie wiem jaki. Wczoraj na premierze This Is Us było świetnie, ale gardło mnie okropnie boli. Miłego czytania.
- Gdzie są dziewczyny? - Zapytałam.
- Na wycieczce do studia X-Factora.
- Szczęściary - jęknęłam. Jess pokiwała głową ze zrozumieniem.
Po lekcjach poszłyśmy do domu. Odrobiłyśmy szybko lekcje i Jess poszła do sklepu.
Ktoś dzwonił do drzwi, ale nie otworzyłam. Nie chciałam znowu go zobaczyć.
Poszłam do swojego pokoju i włączyłam laptopa. Otworzyłam mapę Wielkiej Brytanii.
W Londynie i Birmingham mnie znalazł. Gdzie może mnie nie znaleźć? Wiem. Pojadę do Polski. Mam tam przyjaciółkę. Może się zgodzi.
Weszłam na Twittera i zalogowałam się. Odszukałam dziewczynę o odpowiednim nicku.
Napiszę do niej od razu, pomyślałam.
Droga Aniu
Czy mogłabym u ciebie zamieszkać od wakacji? Szukam miejsca, do którego Austin nie będzie miał powodu przyjeżdżać. Czekam na odpowiedź. Rose
Po pięciu minutach dostałam odpowiedź.
Rose
Mieszkam ze starszą siostrą mam nadzieję, że pamiętasz Julkę. Możesz z nami zamieszkać. Strasznie się cieszę. Austin to twój były? Czekam na odpowiedź. Ania
Uśmiechnęłam się. Zarezerwowałam bilet do Warszawy. Wylot 5 lipca o siódmej.
Aniu
Też się cieszę, że z tobą zamieszkam. Austin to mój były. Rzuciłam go po tym, jak zobaczyłam, że całował się z Marie. Teraz mieszkam w Londynie, ale on mnie znalazł. Dlatego chcę zamieszkać w Polsce. Rose
- Rose, jesteś tu? - Krzyknęła Jess.- Jestem u siebie - odpowiedziałam i usłyszałam, że idzie po schodach.
Uśmiechnęła się wchodząc do mojego pokoju.
- List dla ciebie - powiedziała dając mi białą kopertę.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się delikatnie.
- Idę zrobić obiad.
Skinęłam głową. Poszła do kuchni, a ja otworzyłam kopertę.
Rosalie
Wiem, że planujesz podróż. Dokąd dowiem się niedługo. Znajdę Cię, chociaż miałbym polecieć w kosmos. A co do twoich pięciu ochroniarzy. Zobaczymy czy dostaną moje sygnały. Albo będą się od Ciebie trzymać z daleka, albo tego pożałują. Jeszcze coś. Jeśli ktokolwiek, nawet Alice dowie się, że dostałaś ten list, skrócę Twoje cierpienia.
A.
Przeczytałam ten list trzy razy. Austin mnie śledzi? A może ma szpiegów. Tego jeszcze się dowiem.Hej, ten rozdział jest ... Nie wiem jaki. Wczoraj na premierze This Is Us było świetnie, ale gardło mnie okropnie boli. Miłego czytania.
xxx♥
środa, 21 sierpnia 2013
Rozdział 7
Następnego dnia wyszłam ze szpitala. Alice przyjechała po mnie i zawiozła do domu. Miałam odpoczywać przez kilka dni. Alice chciała się mną opiekować, więc wzięła tydzień wolnego.
Jessica przepraszała mnie z milion razy. Za każdym razem odpowiadałam jej to samo.
- Jess, to nie była twoja wina - powiedziałam, gdy kolejny raz mnie przeprosiła.
- Właśnie, że moja - uparła się.
- Wkurzasz mnie tym przepraszaniem.
- To przyznaj, że to moja wina.
- Wtedy przestaniesz mnie przepraszać? - Zapytałam z nadzieją w głosie.
- Tak - uśmiechnęła się szeroko.
- To twoja wina. Przestaniesz mnie przepraszać?
- Tak - uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
Westchnęłam i pokręciłam głową.
- Dobrze, że idziesz jutro do szkoły. Smutno mi było bez ciebie - powiedziała w niedzielę.
- Bo uwierzę.
- Ale to jest prawda.
- Tak, jasne - pokręciłam głową.
Następnego dnia obudziłam się o siódmej. Wstałam, wzięłam prysznic i ubrałam się w to.
Zeszłam powoli po schodach i weszłam do kuchni. Przy stole siedziały Alice i Jessica.
- Hej - uśmiechnęłam się.
- Cześć - odpowiedziała Jess zajadając się tostami.
- Hej - mruknęła Alice pijąc kawę.
Dzień jak codzień pomyślałam.
- Idziesz dzisiaj do szkoły? - Zapytała Alice.
- No pewnie. Mam dosyć siedzenia w domu.
Wyjęłam dwa tosty i włożyłam je do tostera. Po minucie wyskoczyły. Wyjęłam jeszcze nóż, talerz i dżem. Posmarowałam tosty dżemem i szybko je zjadłam.
Pobiegłam umyć zęby. Zbiegając po schodach wzięłam torbę i byłam prawie gotowa do wyjścia. Jeszcze tylko buty i bluza.
Wyszłam z Jessicą. Po dziesięciu minutach byłyśmy w szkole.
Idąc szkolnym korytarzem wszyscy się do mnie uśmiechali.
Jess pociągnęła mnie do szafki. Wyjęłam książki do muzyki.
Zadzwonił dzwonek. Prawie jęknęłam. Poszłam z Jess do odpowiedniej sali. Usiadłyśmy na samym końcu.
Wchodząc do sali Zayn, Harry, Niall, Louis i Liam uśmiechnęli się widząc mnie.
- Kto zna piosenkę Little Things? - Zapytał Liam.
Wszystkie dziewczyny podniosły ręce.
- Świetnie - uśmiechnął się Louis. - Na scenkę poproszę Jessicę, Rosalie, Lizzie, Amandę, Mandy, Olivię, Carly, Sam, Kate i Marthę.
Stanęłyśmy na scence.
- Rosalie i Lizzie śpiewają to co Louis, Jessica i Amanda to co Zayn, Mandy i Olivia to co Harry, Carly i Sam to co Liam, a Kate i Martha to co ja - Niall uśmiechnął się i zaczął grać Little Things na gitarze z Liamem.
Skończyłyśmy. Wszyscy wpatrywali się w nas.
Chłopcy zaczęli bić brawo. Po chwili reszta też biła brawo.
Zajęłyśmy szybko miejsca.
Jessica przepraszała mnie z milion razy. Za każdym razem odpowiadałam jej to samo.
- Jess, to nie była twoja wina - powiedziałam, gdy kolejny raz mnie przeprosiła.
- Właśnie, że moja - uparła się.
- Wkurzasz mnie tym przepraszaniem.
- To przyznaj, że to moja wina.
- Wtedy przestaniesz mnie przepraszać? - Zapytałam z nadzieją w głosie.
- Tak - uśmiechnęła się szeroko.
- To twoja wina. Przestaniesz mnie przepraszać?
- Tak - uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
Westchnęłam i pokręciłam głową.
- Dobrze, że idziesz jutro do szkoły. Smutno mi było bez ciebie - powiedziała w niedzielę.
- Bo uwierzę.
- Ale to jest prawda.
- Tak, jasne - pokręciłam głową.
Następnego dnia obudziłam się o siódmej. Wstałam, wzięłam prysznic i ubrałam się w to.
Zeszłam powoli po schodach i weszłam do kuchni. Przy stole siedziały Alice i Jessica.
- Hej - uśmiechnęłam się.
- Cześć - odpowiedziała Jess zajadając się tostami.
- Hej - mruknęła Alice pijąc kawę.
Dzień jak codzień pomyślałam.
- Idziesz dzisiaj do szkoły? - Zapytała Alice.
- No pewnie. Mam dosyć siedzenia w domu.
Wyjęłam dwa tosty i włożyłam je do tostera. Po minucie wyskoczyły. Wyjęłam jeszcze nóż, talerz i dżem. Posmarowałam tosty dżemem i szybko je zjadłam.
Pobiegłam umyć zęby. Zbiegając po schodach wzięłam torbę i byłam prawie gotowa do wyjścia. Jeszcze tylko buty i bluza.
Wyszłam z Jessicą. Po dziesięciu minutach byłyśmy w szkole.
Idąc szkolnym korytarzem wszyscy się do mnie uśmiechali.
Jess pociągnęła mnie do szafki. Wyjęłam książki do muzyki.
Zadzwonił dzwonek. Prawie jęknęłam. Poszłam z Jess do odpowiedniej sali. Usiadłyśmy na samym końcu.
Wchodząc do sali Zayn, Harry, Niall, Louis i Liam uśmiechnęli się widząc mnie.
- Kto zna piosenkę Little Things? - Zapytał Liam.
Wszystkie dziewczyny podniosły ręce.
- Świetnie - uśmiechnął się Louis. - Na scenkę poproszę Jessicę, Rosalie, Lizzie, Amandę, Mandy, Olivię, Carly, Sam, Kate i Marthę.
Stanęłyśmy na scence.
- Rosalie i Lizzie śpiewają to co Louis, Jessica i Amanda to co Zayn, Mandy i Olivia to co Harry, Carly i Sam to co Liam, a Kate i Martha to co ja - Niall uśmiechnął się i zaczął grać Little Things na gitarze z Liamem.
Jessica i Amanda:
Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.
Carly i Sam:
I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you're smile.
You've never loved your stomach or your thighs.
The dimples in your back at the bottom of your spine.
But I'll love them endlessly.
Jessica, Amanda, Carly, Sam:
I won't let these little things slip out of my mouth.
But if I do it's you, oh it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.
Rosalie i Lizzie:
You can't go to bed without a cup of tea..
And maybe that's the reason that you talk in your sleep.
And all those conversations are these secrets that I keep
Though it makes no sense to me.
Mandy i Olivia:
I know you're never loved the sound of your voice on tape,
You never want to know how much you weigh.
You still have to squeeze into your jeans,
But you're perfect to me.
Mandy, Olivia, Kate, Martha:
I won't let these little things slip out of my mouth..
But if it's true it's you, it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.
Kate i Martha:
You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh..
Mandy i Olivia:
I've just let these little things slip out of my mouth.
'Cause it's you, oh it's you.. it's you they add up to.
And I'm in love with you and all these little things.
All:
I won't let these little things slip out of my mouth.
But if it's true. it's you.. it's you they add up to.
I'm in love with you. And all your little things.
Skończyłyśmy. Wszyscy wpatrywali się w nas.
Chłopcy zaczęli bić brawo. Po chwili reszta też biła brawo.
Zajęłyśmy szybko miejsca.
Miłego czytania!
Proszę komentujcie. Dla was to chwila, jedno słowo, a dla mnie to informacja, że ktoś czyta tego bloga ;)
xxx♥
wtorek, 20 sierpnia 2013
Rozdział 6
- Kiedy ona się obudzi? - Zapytała smutna Alice.
- To już trzy dni - jęknęła Angela.
- Tak mi przykro. Mogłam jej tego nie mówić.
- Jess uspokój się. To nie twoja wina - Pocieszała ją Tori.
Miałam ochotę się obudzić i powiedzieć im co czuję, ale nie mogłam. Próbowałam zmusić się.
Otworzyłam oczy i zamrugałam. Chciałam coś powiedzieć, ale miałam wyschnięte gardło.
- Rose, tak mi przykro - zaczęła Jess.
Zakasłałam.
- Chcesz pić? - Zapytała Alice.
Pokiwałam głową. Pomogła mi się napić.
- Pójdę po lekarza - powiedziała Nessie i wyszła z pokoju.
- Rose, przepraszam. To moja wina. Mogłam ci nie mówić - gadała jak najęta.
- Jess to nie twoja wina - wymamrotałam.
- Właśnie, że moja - uparła się.
- Widzę, że się obudziłaś - powiedziała lekarka wchodząc do pokoju. - Jak się czujesz?
- Dobrze - odpowiedziałam słabym głosem.
- Boli cię coś?
- Głowa - powiedziałam.
- Zaraz dostaniesz leki przeciwbólowe - uśmiechnęła się. - Proszę nie siedzieć za długo - zwróciła się do dziewczyn.
- Proszę pani kiedy Rosalie może wyjść ze szpitala? - Zapytała Alice.
- Nawet jutro. Musimy zrobić kilka badań.
Fajnie pomyślałam.
- Do zobaczenia - powiedziała wychodząc z pokoju.
Hej, pewnie już zauważyliście, że trochę zmieniłam szablon. Mam nadzieję, że się podoba. Trochę zmieni się pewnie mój styl pisania, ale to dlatego, że piszę w innym otoczeniu i nocą.
- To już trzy dni - jęknęła Angela.
- Tak mi przykro. Mogłam jej tego nie mówić.
- Jess uspokój się. To nie twoja wina - Pocieszała ją Tori.
Miałam ochotę się obudzić i powiedzieć im co czuję, ale nie mogłam. Próbowałam zmusić się.
Otworzyłam oczy i zamrugałam. Chciałam coś powiedzieć, ale miałam wyschnięte gardło.
- Rose, tak mi przykro - zaczęła Jess.
Zakasłałam.
- Chcesz pić? - Zapytała Alice.
Pokiwałam głową. Pomogła mi się napić.
- Pójdę po lekarza - powiedziała Nessie i wyszła z pokoju.
- Rose, przepraszam. To moja wina. Mogłam ci nie mówić - gadała jak najęta.
- Jess to nie twoja wina - wymamrotałam.
- Właśnie, że moja - uparła się.
- Widzę, że się obudziłaś - powiedziała lekarka wchodząc do pokoju. - Jak się czujesz?
- Dobrze - odpowiedziałam słabym głosem.
- Boli cię coś?
- Głowa - powiedziałam.
- Zaraz dostaniesz leki przeciwbólowe - uśmiechnęła się. - Proszę nie siedzieć za długo - zwróciła się do dziewczyn.
- Proszę pani kiedy Rosalie może wyjść ze szpitala? - Zapytała Alice.
- Nawet jutro. Musimy zrobić kilka badań.
Fajnie pomyślałam.
- Do zobaczenia - powiedziała wychodząc z pokoju.
Hej, pewnie już zauważyliście, że trochę zmieniłam szablon. Mam nadzieję, że się podoba. Trochę zmieni się pewnie mój styl pisania, ale to dlatego, że piszę w innym otoczeniu i nocą.
Miłego czytania!
xxx♥
czwartek, 8 sierpnia 2013
Rozdział 5
- Dziękujemy - powiedziała z uśmiechem Alison.
- Naprawdę zaśpiewałyście świetnie - Harry uśmiechał się szeroko.
- Dobra, my musimy już iść - powiedział Liam.
- Jessica, Rosalie do zobaczenia jutro w szkole.
- Właśnie Louis ma rację. Do zobaczenia - pożegnał się Zayn.
Chłopcy wyszli. Wstałam i wzięłam gitarę.
- Idę do siebie - powiedziałam.
- Rose, możemy porozmawiać? - Zapytała Jessica.
- Jasne - powiedziałam. - Chodźmy do mojego pokoju. Ok?
- Ok - uśmiechnęła się delikatnie.
Weszłyśmy do mojego pokoju. Usiadłam na łóżku i poklepałam miejsce obok siebie. Usiadła.
- Więc o czym chciałaś porozmawiać? - Zapytałam po chwili ciszy.
- O tej rudej dziewczynie w sklepie - przestałam się uśmiechać. - Ja ją znam. To moja kuzynka.
Otworzyłam szerzej oczy. Ta ruda siedemnastolatka w ciąży to kuzynka Jess. Zapomniałam jak się oddycha. A potem była już tylko ciemność...
Hej, sorry, że taki krótki, ale nie miałam pomysłu. Jak są jakieś błędy to przepraszam. Wyświetleń jest ponad 150. Dzięki za nie, ale to smutne, że nikt nie komentuje. Miłego czytania.
xxx♥
piątek, 26 lipca 2013
Rozdział 4
- Gram tylko czasami - powiedziałam odkładając gitarę.
Niall uśmiechnął się.
- Przepraszam, ale idę na próbę - wzięłam zeszyt z nutami i gitarę.
- A z kim masz próbę? - Zapytał.
- Z Angy, Ali, Jess, Tori i Nessie. Będziemy śpiewać Summer Love - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Możemy was posłuchać? - Zapytał.
- Nie wiem - przyznałam. - Muszę zapytać dziewczyny.
- No dobrze. To ja idę po resztę. Gdzie macie próbę?
- W piwnicy - odparłam wychodząc z pokoju.
Niall poszedł do salonu po Louisa, Liama, Harrego i Zayna. Zeszłam do piwnicy. Dziewczyny już tam były.
- Chłopcy chcą zobaczyć naszą próbę - powiedziałam siadając na kanapie.
- No w porządku - powiedziała Tori. Reszta skinęła głowami.
Chłopcy przyszli, kiedy byłyśmy gotowe.
- Fajnie tu macie - stwierdził Harry.
- Dziękujemy - powiedziała Nessie.
Jess, Nessie i ja usiadłyśmy na podłodze zaczynając grać melodię Summer Love.
- Zagrałyście i zaśpiewałyście prawie tak dobrze jak my - zaśmiał się Liam gdy skończyłyśmy.
Uśmiechnęłyśmy się.
Hej, sorry, że dopiero teraz wcześniej nie mogłam dodać. Miłego czytania.
Niall uśmiechnął się.
- Przepraszam, ale idę na próbę - wzięłam zeszyt z nutami i gitarę.
- A z kim masz próbę? - Zapytał.
- Z Angy, Ali, Jess, Tori i Nessie. Będziemy śpiewać Summer Love - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Możemy was posłuchać? - Zapytał.
- Nie wiem - przyznałam. - Muszę zapytać dziewczyny.
- No dobrze. To ja idę po resztę. Gdzie macie próbę?
- W piwnicy - odparłam wychodząc z pokoju.
Niall poszedł do salonu po Louisa, Liama, Harrego i Zayna. Zeszłam do piwnicy. Dziewczyny już tam były.
- Chłopcy chcą zobaczyć naszą próbę - powiedziałam siadając na kanapie.
- No w porządku - powiedziała Tori. Reszta skinęła głowami.
Chłopcy przyszli, kiedy byłyśmy gotowe.
- Fajnie tu macie - stwierdził Harry.
- Dziękujemy - powiedziała Nessie.
Jess, Nessie i ja usiadłyśmy na podłodze zaczynając grać melodię Summer Love.
Rosalie:
Can’t believe your packin your bags
Tryin so hard not to cry
Had the best time and now its the worst time
But we have to say goodbye
Jessica:
Don’t promise that you’re gonna write
Though promise that you’ll call
Just promise that you won’t forget we had it all
Alison:
Cause you were mine for the summer
Now we know it’s nearly over
Feels like snow in September
But I always will remember
You were my summer love
You always will be my summer love
Nessie:
Wish that we could be alone now
If we could find some place to hide
Make the last time just like the first time
Push a button and rewind
Tori:
Don’t say the word that’s on your lips
Don’t look at me that way
Just promise you’ll remember
When the tide is grey
Rosalie:
Cause you were mine for the summer
Now we know its nearly over
Feels like snow in September
But I always will remember
You were my summer love
You always will be my summer love
Angela:
So please don’t make this any harder
We can’t take this any farther
And I know there’s nothin that I wanna change, change
All:
Cause you were mine for the summer
Now we know its nearly over
Feels like snow in September
But I always will remember
You were my summer love
You always will be my summer love
- Zagrałyście i zaśpiewałyście prawie tak dobrze jak my - zaśmiał się Liam gdy skończyłyśmy.
Uśmiechnęłyśmy się.
Hej, sorry, że dopiero teraz wcześniej nie mogłam dodać. Miłego czytania.
xxx♥
poniedziałek, 15 lipca 2013
Rozdział 3
Zatrzasnęłam drzwi.
- Jess - zawołałam cicho.
- Słucham? - Zapytała wchodząc do hallu.
- Austin jest za drzwiami. Zadzwoń do Alice. Proszę. Ja nie dam rady - wyszeptałam idąc do salonu.
Jess poszła za mną.
- Już dzwonię - powiedziała i wyjęła telefon. - Alice? Tu Jess, Austin jest przed domem. Aha. To do zobaczenia - rozłączyła się. - Alice będzie za 10 minut.
Kiwnęłam głową i usiadłam na kanapie.
Nie po to wyprowadziłam się z Birmingham, zmieniałam fryzurę, styl, usuwałam sobie portale społecznościowe i urywałam kontakt ze znajomymi, żeby on mnie tu znalazł.
- Wynoś się stąd. Chłopcy odprowadzicie go do bramy? - Zapytała Alice.
- Z chęcią, Alice - odpowiedział Louis. Co on tu robi?
- Zostaw mnie, chce dać te kwiatki Rose. Puść mnie - Austin był wkurzony i dobrze mu tak.
- Po moim trupie tam wejdziesz - Louis tracił do niego cierpliwość.
- Chłopcy - powiedziała Alice.
- Ech... No dobrze nic mu nie zrobimy - powiedział Zayn.
Alice weszła do domu.
- Rose? - Zawołała. - Gdzie jesteś?
- W salonie - odpowiedziałam.
- Rose, nic ci nie jest? - Zapytała podbiegając do mnie i przytulając mnie.
W salonie pojawiło się One Direction.
- Co tak pachnie? - Zapytał Niall.
Jess pobiegła do kuchni a za nią blondyn.
- Co tu się stało? - Zapytała Alice.
- Widziałam go w sklepie, on mnie też - wytarłam łzę, która nie wiem kiedy się pojawiła. - Przytulał tą rudą siedemnastolatkę w ciąży. Kiedy mnie zobaczył, uśmiechnął się, żebym zobaczyła, że mnie poznał. Potem przyszedł tu z kwiatkami - powiedziałam wycierając łzy. - A co oni tu robią? - Zapytałam patrząc na Zayna, Harrego, Liama i Louisa.
- Oni mnie podwieźli. Chciałam być jak najszybciej w domu - powiedziała.
- Alice, powiesz nam o co chodzi? - Zapytał Liam.
- Rosalie, mogę? - Zapytała mnie.
Kiwnęłam głową.
- Rok temu Rose, mieszkała w Birmingham ze swoim chłopakiem, którego już poznaliście - Louis prychnął. - Po tym jak zobaczyła go z przyjaciółką - zrobiła cudzysłów w powietrzu - jak się całowali, rzuciła go i przeprowadziła się tutaj - skończyła.
- Znowu będę musiała się wyprowadzić - powiedziałam smutno. - Idę do siebie - dodałam idąc po schodach.
Weszłam do pokoju, wyjęłam telefon i słuchawki i włączyłam playlistę.
Po kilku piosenkach usłyszałam pukanie do drzwi. Westchnęłam.
- Proszę - powiedziałam wyłączając muzykę.
- Hej Rose - powiedziała Nessie wchodząc do mojego pokoju z talerzem. - Przyniosłam ci obiad.
- Dzięki - uśmiechnęłam się.
- Nie ma za co - powiedziała i podała mi talerz. - Przyjdziesz na próbę? - Zapytała po chwili.
- Tak, a co będziemy dziś śpiewać?
- Summer Love - odpowiedziała wstając. - To ja już idę - wyszła z pokoju.
Zjadłam szybko i wzięłam gitarę. Zaczęłam grać Summer Love.
Usłyszałam pukanie. Nie ma pięciu minut spokoju, pomyślałam i westchnęłam
- Proszę - powiedziałam.
- Nie wiedziałem, że grasz na gitarze - Niall wszedł do mojego pokoju.
Miałam wczoraj dodać, ale zapomniałam. Sorry
- Jess - zawołałam cicho.
- Słucham? - Zapytała wchodząc do hallu.
- Austin jest za drzwiami. Zadzwoń do Alice. Proszę. Ja nie dam rady - wyszeptałam idąc do salonu.
Jess poszła za mną.
- Już dzwonię - powiedziała i wyjęła telefon. - Alice? Tu Jess, Austin jest przed domem. Aha. To do zobaczenia - rozłączyła się. - Alice będzie za 10 minut.
Kiwnęłam głową i usiadłam na kanapie.
Nie po to wyprowadziłam się z Birmingham, zmieniałam fryzurę, styl, usuwałam sobie portale społecznościowe i urywałam kontakt ze znajomymi, żeby on mnie tu znalazł.
- Wynoś się stąd. Chłopcy odprowadzicie go do bramy? - Zapytała Alice.
- Z chęcią, Alice - odpowiedział Louis. Co on tu robi?
- Zostaw mnie, chce dać te kwiatki Rose. Puść mnie - Austin był wkurzony i dobrze mu tak.
- Po moim trupie tam wejdziesz - Louis tracił do niego cierpliwość.
- Chłopcy - powiedziała Alice.
- Ech... No dobrze nic mu nie zrobimy - powiedział Zayn.
Alice weszła do domu.
- Rose? - Zawołała. - Gdzie jesteś?
- W salonie - odpowiedziałam.
- Rose, nic ci nie jest? - Zapytała podbiegając do mnie i przytulając mnie.
W salonie pojawiło się One Direction.
- Co tak pachnie? - Zapytał Niall.
Jess pobiegła do kuchni a za nią blondyn.
- Co tu się stało? - Zapytała Alice.
- Widziałam go w sklepie, on mnie też - wytarłam łzę, która nie wiem kiedy się pojawiła. - Przytulał tą rudą siedemnastolatkę w ciąży. Kiedy mnie zobaczył, uśmiechnął się, żebym zobaczyła, że mnie poznał. Potem przyszedł tu z kwiatkami - powiedziałam wycierając łzy. - A co oni tu robią? - Zapytałam patrząc na Zayna, Harrego, Liama i Louisa.
- Oni mnie podwieźli. Chciałam być jak najszybciej w domu - powiedziała.
- Alice, powiesz nam o co chodzi? - Zapytał Liam.
- Rosalie, mogę? - Zapytała mnie.
Kiwnęłam głową.
- Rok temu Rose, mieszkała w Birmingham ze swoim chłopakiem, którego już poznaliście - Louis prychnął. - Po tym jak zobaczyła go z przyjaciółką - zrobiła cudzysłów w powietrzu - jak się całowali, rzuciła go i przeprowadziła się tutaj - skończyła.
- Znowu będę musiała się wyprowadzić - powiedziałam smutno. - Idę do siebie - dodałam idąc po schodach.
Weszłam do pokoju, wyjęłam telefon i słuchawki i włączyłam playlistę.
Po kilku piosenkach usłyszałam pukanie do drzwi. Westchnęłam.
- Proszę - powiedziałam wyłączając muzykę.
- Hej Rose - powiedziała Nessie wchodząc do mojego pokoju z talerzem. - Przyniosłam ci obiad.
- Dzięki - uśmiechnęłam się.
- Nie ma za co - powiedziała i podała mi talerz. - Przyjdziesz na próbę? - Zapytała po chwili.
- Tak, a co będziemy dziś śpiewać?
- Summer Love - odpowiedziała wstając. - To ja już idę - wyszła z pokoju.
Zjadłam szybko i wzięłam gitarę. Zaczęłam grać Summer Love.
Usłyszałam pukanie. Nie ma pięciu minut spokoju, pomyślałam i westchnęłam
- Proszę - powiedziałam.
- Nie wiedziałem, że grasz na gitarze - Niall wszedł do mojego pokoju.
Miałam wczoraj dodać, ale zapomniałam. Sorry
xxx♥
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)