- To już trzy dni - jęknęła Angela.
- Tak mi przykro. Mogłam jej tego nie mówić.
- Jess uspokój się. To nie twoja wina - Pocieszała ją Tori.
Miałam ochotę się obudzić i powiedzieć im co czuję, ale nie mogłam. Próbowałam zmusić się.
Otworzyłam oczy i zamrugałam. Chciałam coś powiedzieć, ale miałam wyschnięte gardło.
- Rose, tak mi przykro - zaczęła Jess.
Zakasłałam.
- Chcesz pić? - Zapytała Alice.
Pokiwałam głową. Pomogła mi się napić.
- Pójdę po lekarza - powiedziała Nessie i wyszła z pokoju.
- Rose, przepraszam. To moja wina. Mogłam ci nie mówić - gadała jak najęta.
- Jess to nie twoja wina - wymamrotałam.
- Właśnie, że moja - uparła się.
- Widzę, że się obudziłaś - powiedziała lekarka wchodząc do pokoju. - Jak się czujesz?
- Dobrze - odpowiedziałam słabym głosem.
- Boli cię coś?
- Głowa - powiedziałam.
- Zaraz dostaniesz leki przeciwbólowe - uśmiechnęła się. - Proszę nie siedzieć za długo - zwróciła się do dziewczyn.
- Proszę pani kiedy Rosalie może wyjść ze szpitala? - Zapytała Alice.
- Nawet jutro. Musimy zrobić kilka badań.
Fajnie pomyślałam.
- Do zobaczenia - powiedziała wychodząc z pokoju.
Hej, pewnie już zauważyliście, że trochę zmieniłam szablon. Mam nadzieję, że się podoba. Trochę zmieni się pewnie mój styl pisania, ale to dlatego, że piszę w innym otoczeniu i nocą.
Miłego czytania!
xxx♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz