wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 6

  - Kiedy ona się obudzi? - Zapytała smutna Alice.
  - To już trzy dni - jęknęła Angela.
  - Tak mi przykro. Mogłam jej tego nie mówić.
  - Jess uspokój się. To nie twoja wina - Pocieszała ją Tori.
  Miałam ochotę się obudzić i powiedzieć im co czuję, ale nie mogłam. Próbowałam zmusić się.
  Otworzyłam oczy i zamrugałam. Chciałam coś powiedzieć, ale miałam wyschnięte gardło.
  - Rose, tak mi przykro - zaczęła Jess.
  Zakasłałam.
  - Chcesz pić? - Zapytała Alice.
  Pokiwałam głową. Pomogła mi się napić.
  - Pójdę po lekarza - powiedziała Nessie i wyszła z pokoju.
  - Rose, przepraszam. To moja wina. Mogłam ci nie mówić - gadała jak najęta.
  - Jess to nie twoja wina - wymamrotałam.
  - Właśnie, że moja - uparła się.
  - Widzę, że się obudziłaś - powiedziała lekarka wchodząc do pokoju. - Jak się czujesz?
  - Dobrze - odpowiedziałam słabym głosem.
  - Boli cię coś?
  - Głowa - powiedziałam.
  - Zaraz dostaniesz leki przeciwbólowe - uśmiechnęła się. - Proszę nie siedzieć za długo - zwróciła się do dziewczyn.
  - Proszę pani kiedy Rosalie może wyjść ze szpitala? - Zapytała Alice.
  - Nawet jutro. Musimy zrobić kilka badań.
  Fajnie pomyślałam.
  - Do zobaczenia - powiedziała wychodząc z pokoju.
                                                                                                                           
Hej, pewnie już zauważyliście, że trochę zmieniłam szablon. Mam nadzieję, że się podoba. Trochę zmieni się pewnie mój styl pisania, ale to dlatego, że piszę w innym otoczeniu i nocą. 
Miłego czytania!
xxx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz