- Jess - zawołałam cicho.
- Słucham? - Zapytała wchodząc do hallu.
- Austin jest za drzwiami. Zadzwoń do Alice. Proszę. Ja nie dam rady - wyszeptałam idąc do salonu.
Jess poszła za mną.
- Już dzwonię - powiedziała i wyjęła telefon. - Alice? Tu Jess, Austin jest przed domem. Aha. To do zobaczenia - rozłączyła się. - Alice będzie za 10 minut.
Kiwnęłam głową i usiadłam na kanapie.
Nie po to wyprowadziłam się z Birmingham, zmieniałam fryzurę, styl, usuwałam sobie portale społecznościowe i urywałam kontakt ze znajomymi, żeby on mnie tu znalazł.
- Wynoś się stąd. Chłopcy odprowadzicie go do bramy? - Zapytała Alice.
- Z chęcią, Alice - odpowiedział Louis. Co on tu robi?
- Zostaw mnie, chce dać te kwiatki Rose. Puść mnie - Austin był wkurzony i dobrze mu tak.
- Po moim trupie tam wejdziesz - Louis tracił do niego cierpliwość.
- Chłopcy - powiedziała Alice.
- Ech... No dobrze nic mu nie zrobimy - powiedział Zayn.
Alice weszła do domu.
- Rose? - Zawołała. - Gdzie jesteś?
- W salonie - odpowiedziałam.
- Rose, nic ci nie jest? - Zapytała podbiegając do mnie i przytulając mnie.
W salonie pojawiło się One Direction.
- Co tak pachnie? - Zapytał Niall.
Jess pobiegła do kuchni a za nią blondyn.
- Co tu się stało? - Zapytała Alice.
- Widziałam go w sklepie, on mnie też - wytarłam łzę, która nie wiem kiedy się pojawiła. - Przytulał tą rudą siedemnastolatkę w ciąży. Kiedy mnie zobaczył, uśmiechnął się, żebym zobaczyła, że mnie poznał. Potem przyszedł tu z kwiatkami - powiedziałam wycierając łzy. - A co oni tu robią? - Zapytałam patrząc na Zayna, Harrego, Liama i Louisa.
- Oni mnie podwieźli. Chciałam być jak najszybciej w domu - powiedziała.
- Alice, powiesz nam o co chodzi? - Zapytał Liam.
- Rosalie, mogę? - Zapytała mnie.
Kiwnęłam głową.
- Rok temu Rose, mieszkała w Birmingham ze swoim chłopakiem, którego już poznaliście - Louis prychnął. - Po tym jak zobaczyła go z przyjaciółką - zrobiła cudzysłów w powietrzu - jak się całowali, rzuciła go i przeprowadziła się tutaj - skończyła.
- Znowu będę musiała się wyprowadzić - powiedziałam smutno. - Idę do siebie - dodałam idąc po schodach.
Weszłam do pokoju, wyjęłam telefon i słuchawki i włączyłam playlistę.
Po kilku piosenkach usłyszałam pukanie do drzwi. Westchnęłam.
- Proszę - powiedziałam wyłączając muzykę.
- Hej Rose - powiedziała Nessie wchodząc do mojego pokoju z talerzem. - Przyniosłam ci obiad.
- Dzięki - uśmiechnęłam się.
- Nie ma za co - powiedziała i podała mi talerz. - Przyjdziesz na próbę? - Zapytała po chwili.
- Tak, a co będziemy dziś śpiewać?
- Summer Love - odpowiedziała wstając. - To ja już idę - wyszła z pokoju.
Zjadłam szybko i wzięłam gitarę. Zaczęłam grać Summer Love.
Usłyszałam pukanie. Nie ma pięciu minut spokoju, pomyślałam i westchnęłam
- Proszę - powiedziałam.
- Nie wiedziałem, że grasz na gitarze - Niall wszedł do mojego pokoju.
Miałam wczoraj dodać, ale zapomniałam. Sorry
xxx♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz