poniedziałek, 15 lipca 2013

Rozdział 3

  Zatrzasnęłam drzwi.
  - Jess - zawołałam cicho.
  - Słucham? - Zapytała wchodząc do hallu.
  - Austin jest za drzwiami. Zadzwoń do Alice. Proszę. Ja nie dam rady - wyszeptałam idąc do salonu.
  Jess poszła za mną.
  - Już dzwonię - powiedziała i wyjęła telefon. - Alice? Tu Jess, Austin jest przed domem. Aha. To do zobaczenia - rozłączyła się. - Alice będzie za 10 minut.
  Kiwnęłam głową i usiadłam na kanapie.
  Nie po to wyprowadziłam się z Birmingham, zmieniałam fryzurę, styl, usuwałam sobie portale społecznościowe i urywałam kontakt ze znajomymi, żeby on mnie tu znalazł.
  - Wynoś się stąd. Chłopcy odprowadzicie go do bramy? - Zapytała Alice.
  - Z chęcią, Alice - odpowiedział Louis. Co on tu robi?
  - Zostaw mnie, chce dać te kwiatki Rose. Puść mnie - Austin był wkurzony i dobrze mu tak.
  - Po moim trupie tam wejdziesz - Louis tracił do niego cierpliwość.
  - Chłopcy - powiedziała Alice.
  - Ech... No dobrze nic mu nie zrobimy - powiedział Zayn.
  Alice weszła do domu.
  - Rose? - Zawołała. - Gdzie jesteś?
  - W salonie - odpowiedziałam.
  - Rose, nic ci nie jest? - Zapytała podbiegając do mnie i przytulając mnie.
  W salonie pojawiło się One Direction.
  - Co tak pachnie? - Zapytał Niall.
  Jess pobiegła do kuchni a za nią blondyn.
  - Co tu się stało? - Zapytała Alice.
  - Widziałam go w sklepie, on mnie też - wytarłam łzę, która nie wiem kiedy się pojawiła. - Przytulał tą rudą siedemnastolatkę w ciąży. Kiedy mnie zobaczył, uśmiechnął się, żebym zobaczyła, że mnie poznał. Potem przyszedł tu z kwiatkami - powiedziałam wycierając łzy. - A co oni tu robią? - Zapytałam patrząc na Zayna, Harrego, Liama i Louisa.
  - Oni mnie podwieźli. Chciałam być jak najszybciej w domu - powiedziała.
  - Alice, powiesz nam o co chodzi? - Zapytał Liam.
  - Rosalie, mogę? - Zapytała mnie.
  Kiwnęłam głową.
  - Rok temu Rose, mieszkała w Birmingham ze swoim chłopakiem, którego już poznaliście - Louis prychnął. - Po tym jak zobaczyła go z przyjaciółką - zrobiła cudzysłów w powietrzu - jak się całowali, rzuciła go i przeprowadziła się tutaj - skończyła.
  - Znowu będę musiała się wyprowadzić - powiedziałam smutno. - Idę do siebie - dodałam idąc po schodach.
  Weszłam do pokoju, wyjęłam telefon i słuchawki i włączyłam playlistę.
  Po kilku piosenkach usłyszałam pukanie do drzwi. Westchnęłam.
  - Proszę - powiedziałam wyłączając muzykę.
  - Hej Rose - powiedziała Nessie wchodząc do mojego pokoju z talerzem. - Przyniosłam ci obiad.
  - Dzięki - uśmiechnęłam się.
  - Nie ma za co - powiedziała i podała mi talerz. - Przyjdziesz na próbę? - Zapytała po chwili.
  - Tak, a co będziemy dziś śpiewać?
  - Summer Love - odpowiedziała wstając. - To ja już idę - wyszła z pokoju.
  Zjadłam szybko i wzięłam gitarę. Zaczęłam grać Summer Love.
  Usłyszałam pukanie. Nie ma pięciu minut spokoju, pomyślałam i westchnęłam
  - Proszę - powiedziałam.
  - Nie wiedziałem, że grasz na gitarze - Niall wszedł do mojego pokoju.
                                                                                                                 
Miałam wczoraj dodać, ale zapomniałam. Sorry 

xxx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz