piątek, 12 lipca 2013

Rozdział 1

  Otworzyłam zaspane oczy i spojrzałam na zegarek. 7.30. Wyskoczyłam z łóżka i dopadłam do szafy, wyjęłam to. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się. Zbiegłam po schodach i wpadłam do kuchni. Przy stole siedziały Alice i Jessica. Podbiegłam do szafki i wyjęłam miskę.
  - Już ci zrobiłam - powiedziała Alice pijąc kawę.
  - Dziękuję, jesteś kochana - przytuliłam ją i zaczęłam jeść płatki. Szybko zjadłam i pobiegłam umyć zęby. Zbiegając po schodach wzięłam torbę.
  - Idziemy? - Zapytałam zakładając bluzę.
  - Jasne. Gdzie są dziewczyny? - Jessica zapytała zakładając buty.
  - Śpią. Mają na dziewiątą - powiedziałam i założyłam buty.
  - Szczęściary - jęknęła i założyła bluzę.
  Wzięłyśmy torby i wyszłyśmy z domu. Po dziesięciu minutach byłyśmy w szkole. Włożyłyśmy bluzy do szafek i wyjęłyśmy książki od muzyki.
  Zadzwonił dzwonek, więc poszłyśmy do sali. Zajęłyśmy miejsca i czekałyśmy na nauczycielkę.
  Po dwóch minutach do sali wpadło pięciu chłopców. Podeszli do scenki przepychając się. Ktoś z przodu westchnął.
  - Hej jestem Niall - usmiechnął się blondyn. - A to są Zayn, Harry, Louis i Liam - pokazał po kolei mulata, lokatego, pasiastego i jasnego bruneta.
  - Będziemy was uczyć muzyki. Kto chce zaśpiewać pierwszy? - Zapytał Louis. Ręce głupich blondynek poszły do góry. - A może my kogoś wybierzemy - powiedział z chytrym uśmieszkiem. Zerknął na listę uczniów uśmiechając się. - Rosalie Mason - powiedział.
  Usłyszałam ,,Ooo''. Uśmiechnęłam się łobuzersko.
  - Nie - powiedziałam.
  - Do tablicy - powiedział Louis lekko wkurzony.
  Liam, Harry, Zayn i Niall zachichotali.
  - Ja śpiewam tylko w zespole - powiedziałam z uśmiechem.
  Zadzwonił dzwonek, więc wzięłam torbę i z chichoczącą Jess wyszłam z klasy.
  Podeszłyśmy do naszych szafek, przy których stały Alison i Angela.
  - Hej - powiedziały równo z uśmiechem.
  - Hej - odpowiedziałam i wyjęłam ze swojej szafki książki od matmy i jabłko.
  - Hej - uśmiechnęła się Jessica do Alison. W końcu to przyjaciółki.
  Zaczęłam jeść jabłko.
  - I jak tam muzyka? - Zapytała mnie Angy.
  - No spoko. Wkurzyłam Louisa z One Direction - uśmiechnęłam się łobuzersko.
  - Opowiadaj - poprosiła Angela.
  - Chciał, żebym zaśpiewała, no to powiedziałam, że śpiewam tylko w zespole. A potem zadzwonił dzwonek - uśmiechnęłam się.
  Angy pokiwała głową. Dzwonek jęknęłam. Matma. Pożegnałyśmy się z Angelą i Alison i poszłyśmy do sali.
  Dwie następne lekcje minęły szybko. Poszłam z Jess  do stołówki. Ali, Angy, Tori i Nessie siedziały już przy naszym stoliku. Wzięłam kanapkę i lemoniadę, zapłaciłam i podeszłam do dziewczyn, które gadały o Little Mix.
  - Hej Nessie. Hej Tori - powiedziałam z uśmiechem.
  Kiwnęły głowami i dalej gadały. Usiadłam koło Angy, a Jess obok Ali. One też gadały.
  - Was uczy muzyki One Direction? -Zapytała Angela. Kiwnęłam głową i ugryzłam kanapkę. - Nas uczy Little Mix - dodała z uśmiechem.
                                                                                                                                              
Hej, nie myślałam, że aż tyle osób odwiedzi mojego bloga☺. Rozdział 2 pojawi się jutro. Dodałam zakładkę Bohaterzy. Można również dodać się do obserwujących, albo w zakładce Informowani napisać swoją Twitterową nazwę, będę wtedy was informować o nowych rozdziałach.
xxx♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz